W okresie letnim Miejskie Centrum Profilaktyki przygotowało wiele atrakcji dla dzieci i młodzieży z miasta Świdnika. Poza dwoma turnusami półkolonii, placówka zorganizowała  kolonie letnie w Darłówku. Pod opieką pedagogiczno-psychologiczną kardy MCP w okresie od 28.06.2015 do 7.07.2015 na wakacjach nad Morzem Bałtyckim przebywało 37 dzieci w wieku szkolnym. W ramach obozu przygotowano wiele atrakcji, w tym wyjazd do Zieleniewa do parku rozrywki.

Dzieci korzystały z jazdy na konikach, bryczkach, dżipach, ujeżdżały byka, wspinały się po ściance wspinaczkowej, pływały w kulach wodnych i ćwiczyły umiejętność kierowania pojazdem na autodromie, strzelały z łuku. Dużo radości przysporzyła zabawa na trampolinach. Pobyt w Western City był niezapomnianą przygodą. Świat podwodny morski dzieci poznawały w trakcie pobytu w oceanarium w Kołobrzegu. Mogły głaskać węże i obserwować karmienie drapieżnych egzotycznych ryb z głębin oceanu. Żeglugi morskiej dzieci doświadczyły w trakcie rejsu Statkiem Wikingiem, gdzie mogły przebierać się za piratów.

Upalne lato pozwoliło na liczne kąpiele w zimnym ale pięknym polskim morzu. Pobyty w Aquaparkach w Darłówku i w Jarosławcu zapewniły dzieciom wiele przyjemnych chwil, urozmaiciły czas, zjeżdżalnie i rwące rzeki zapewniły dobrą zabawę i miłe wspomnienia. Każdy uczestnik przeżył pasowanie na kolonistę w trakcie chrztu kolonijnego oraz uczestniczył w grach terenowych, gdzie mógł uczyć się współdziałania i zdrowej rywalizacji. Także olimpiada sportowa rozbudziła w dzieciach ducha walki i dała możliwość sprawdzenia swoich umiejętności sportowych.. Najlepsi zostali nagrodzeni złotymi, srebrnymi i brązowymi medalami. Liczne konkursy – Mam Talent, X Faktor, plastyczne dały możliwość wspólnej zabawy i prezentacji swoich talentów. Zespół redakcyjny złożony z kolonistów stworzył ciekawą pamiątkową gazetkę wakacyjną.

Wszystkie dzieci zostały obdarzone dyplomami, nagrodami i upominki. Szczęśliwe i bezpieczne powróciły do swoich domów. Za rok Miejskie Centrum Profilaktyki zaprasza dzieci na kolonie do Karpacza.

Wierszyk z gazetki kolonijnej:

„Kolonie w Darłówku.”
Spotkaliśmy się dnia pierwszego pod kinem,
niektórzy mieli wystraszoną minę,
lecz w autokarze wyluzowali
i w trakcie drogi wszyscy się śmiali.
Drugi dzień zleciał całkiem normalnie,
lecz noc minęła nieco nagannie.
Gdy chłopcy w swoim pokoju psocili,
(chyba przypadkiem)szybę wybili.
Przed wejściem zdumieni koloniści stali,
gdyż chłopcy z zawiasów drzwi wyrwali.
Ciekawych dni było całkiem sporo,
codziennie było bardzo wesoło.
Więc już nie mogę się doczekać,
aż znów na kolonie przyjdzie czas jechać.
/Autor: Ola Skainowska/